• Wpisów: 5
  • Średnio co: 179 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 14:28
  • Licznik odwiedzin: 3 692 / 1080 dni
 
forevervl
 
a.jpg


                                    Dlaczego on?!
-A więc dzieci - powiedział Pablo wchodząc do sali muzycznej - mamy już ustalone, kto będzie z kim w parze.
-A,a,a więc tak. Violetta z Leonem, Ludmiła z Federico, Camila z Broduey'em, a Francesca z... - moje serce biło szybciej bo przypuszczałam z kim będę - z Diego - orzekł Beto.
Wiedziałam! Dlaczego on!? Mogłabym być z każdym, tylko nie z nim!
Ja to mam szczęście!
-Violetto, wy zaśpiewacie ,,Nuestro Camino", Camila, wy ,,Ven y Canta", Ludmiła i ty - powiedział Pablo patrząc się na Federico - ,,Ti credo", a Francesca i Diego - znowu to imię - ,,Aprendi a Decir Adios - dodał.
Ja przypuszczałam. Moja piosenka. Przynajmniej tyle w tej całej sytuacji dobrego. Myślę, że najlepiej wypadnie Ludmiła i Fede. Ich głosy komponują się doskonale. Pamiętam, jak śpiewali razem tą piosenkę. To było takie.. takie.. romantyczne! Widziałam w oczach miłość Federica do Ludmiły. A Ludmiła.. No jak to Ludmiła, szkolna ,,Supernova", jak ona to tam nazywa.
-To kiedy próba? - mój ,,kochany" partner podszedł do mnie i wyszeptał ze śmiechem.
Zrobiłam złą minę, ale gdy tylko się odwrócą zaczęłam podgryzać wargi i uśmiechać się.
-Nie jest taki zły, hmyy? - zapytała Camila.
-No, nie. Znaczy tak! Nie jest! Jest! mówiłam zdenerwowana - Ugh! Camila! Ty zawsze wiesz jak namącić mi w głowie! -  wyszłam ze studia wymachując rękami.
-Francesca! Fraaan!
Idąc do domu myśłałam:
~Dlaczego Pablo i Beto mnie tak nienawidzą?! Dlaczego muszę być w parze akurat z nim!~
Następnego dnia tuż przy wejściu spotkałam Diego. Przywitał się ze mną. Nie wiem czy to było tak sztucznie, czy po prostu z dobrej chęci? Widziałam uśmiech w jego oczach, gdy odpowiedziałam z humorem:
-Jak się miewa mój ,,ukochany", muzyczny partner?
Chwilkę rozmawialiśmy, o próbach i takich sprawach. Zdziwiło mnie to, że cały czas patrzył się na mnie, a na jego twarzy widniał uśmiech. Stwierdziłam po prostu, że chce być miły. Może Camila miała racje? Może on nie jest taki zły?
Po chwili powiedział:
-Chodź, coś ci pokażę - nie dał mi nic powiedzieć, chwycił mnie za rękę i zaprowadził do sali muzycznej...
__________________________________________________
I tak oto kończy się pierwszy rozdział! Wiem, krótki. Ale kolejne będą dłuższe, już je napisałam w zeszycie :") Mam już 3 rozdziały.
I zmieniłam zdanie :D Opowiadanie ,,Od nienawiści do miłości - Diecesca" będzie co 3 dni.
Rozdział się podobał?
__________________________________________________
Ps Miłej niedzieli :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego