• Wpisów: 5
  • Średnio co: 179 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 14:28
  • Licznik odwiedzin: 3 692 / 1080 dni
 
forevervl
 
                                         
a.jpg

                                    Prawda czy kłamstwo?
-O! Hej, Violetta! - krzyknęłam i sztucznie się do niej uśmiechnęłam.
-Cześć, tak hej - powiedziała ze smutkiem w głosie.
-Coś się stało? - zapytał Diego.
-Pokłóciłam się z Leonem.
-Chcesz o tym porozmawiać?
-Tak, tak. Potrzebna mi pomoc przyjaciółki.
Gdy wychodziłyśmy z sali obróciłam się i ,,przesłałam" Diego całusa. Ten uśmiechnął się tak słodko, że chciałam zostawić Viole i rzucić mu się na szyje. Wiem, wiem, to egoistyczne z mojej strony; moja przyjaciółka ma problemy z chłopakiem, a ja myślę tylko i Diego.
Ale co na to poradzę? Miłość nie sługa!
-Może pójdziemy do mnie? - spytała.
-Co? A, tak, tak, jasne.
-Wszystko w porządku? - Violetta zauważyła, że jestem zamyślona.
-Tak! Tak, wszystko okej. Chodźmy już.
Dlaczego ja cały czas kłamie? Najchętniej powiedziałabym jej prawdę. Ale nie mogę, jeszcze nie teraz.
Doszłyśmy do domu; w drzwiach przywitała nas Olga.
-Wchodźcie dziewczynki! Wchodźcie! Violu, Leon już na ciebie czeka!
-Jak to Leon?
-No tak. Czeka w pokoju.
-Moim pokoju?
-A w czyim?
-Ja już chyba nie będę potrzebna - powiedziałam - powodzenia Violu. Jutro mi wszystko opowiesz.
Poszłam do mojego ,,tajnego" miejsca. Do tego samego, gdzie zaprowadziłam Diego. Usiadłam na ławce pod drzewem. Po piętnastu minutach przyszedł właśnie on.
-Skąd wiedziałeś, że tu jestem? - zapytałam.
-Sama mnie tu zaprowadziłaś. Pamiętam dokładnie twoje słowa.
-Jakie słowa?
-,,Przychodzę tutaj, gdy jestem smutna."
-To było tak dawno. Jak to zapamiętałeś?
-Słów swojej księżniczki się nie zapomina.
To co powiedział było takie miłe. Zrobiło mi się tak.. ciepło na serduszku.
-Co się stało?
-O co chodzi?
-Jesteś smutna.
-Chciałabym powiedzieć wszystko - Diego mi przerwał.
-Violetcie.
-Tak. To jest dla mnie takie ciężkie. Muszę ją okłamywać na każdym kroku.
-Nie przejmuj się tym, nie myśl o tym.
Przytulił mnie i od razu zrobiło mi się lepiej. Czy on ma jakieś magiczne moce? To normalne, że pocałunkiem zmienia cały mój świat?
-Będzie dobrze.
Następnego dnia w studiu Gery podeszła do mnie i powiedziała:
-Francesca.. Ty powinnaś wiedzieć. Tylko proszę, daj mi powiedzieć do końca.
-No dobrze.
-Założyłam się z Diego, że cię poderwie. Wiem, to było głupie, ale nie sądziłam że się w nim zakochasz.. - przerwałam jej.
-Co ty zrobiłaś? Co wy zrobiliście?!
Wiem, miałam jej nie przerywać, ale nie wytrzymałam.
-Przepraszam! Nie myślałam, że to tak daleko zajdzie.
-O co się założyliście?
-O miejsce w studiu.. Chciałam się go pozbyć. Raz na zawsze.
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę, wszystko mi powiedziała. Jak on mógł mi to zrobić? Jak mogłam uwierzyć w jego kłamstwa?
Byłam zdenerwowana i jednocześnie smutna. Stwierdziłam, że pójdę do parku. Siedziałam i płakałam. Po chwili przyszedł Diego z gitarą i zaczął śpiewać.
-Nie musisz już udawać - przerwałam mu - wiem o wszystkim.
-O czym ty mówisz? - w jego głosie nie słyszałam zdenerwowania.
-O zakładzie z Gery.
-Co? Jakim zakładzie!?
-Jakim? Tym, że mnie poderwiesz!
-Żadnego zakładu nie było! Ona kłamie! - tłumaczył się.
-Czemu miałabym jej nie wierzyć?
-Czemu miałabyś nie wierzyć mi?
-Po co miałaby kłamać?
-Bo się jej podobam!
-Ona kocha Leona.
-To był podstęp. Chciała, żebyś tak myślała, żeby każdy tak myślał.
-Nie wiem Diego, nie wiem..
-Francesca! Czy kiedykolwiek cię okłamałem? Powiedz mi.. - w oczach miał łzy, a jego głos drżał.
-Ja to muszę przemyśleć. Nie wiem co mam o tym myśleć - powiedziałam odchodząc.
Gdy byłam kilka metrów od niego obróciłam się i zobaczyłam go siedzącego na ławce. Dostrzegłam, że ociera łzy, które leciały mu na policzki. Rozkleiłam się. Pobiegłam do domu i zamknęłam się w swoim pokoju. Długo nie mogłam zasnąć. Myślałam o tym wszystkim: Diego, Gery, Violetta...

12626091_999470470110714_1911089863_n.jpg



__________________________________________________
Cześć i czołem. Jak mija dzień? Przepraszam, jeśli rozdział się nie podobał, ale pisałam go wczoraj i tak jakoś wyszło, że dużo rozmów wstawiłam.
__________________________________________________
Pierwszy rozdział: forevervl.pinger.pl/m/26996868
Drugi rozdział: forevervl.pinger.pl/m/27001520
Trzeci rozdział: forevervl.pinger.pl/m/27018420
__________________________________________________

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego